|
|
Beatyfikacyjne szaleństwo.
2011-03-03
|
Świat oszalał! Na przełomie kwietnia i maja Polska zubożeje o połowę swojej ludności. Wszyscy ruszą w stronę Rzymu. Samolotem, samochodem, pociągiem, samolotem. Nie ważne jak, ważne że do przodu i coraz bliżej Wiecznego Miasta, w którym 1 maja ma zostać beatyfikowany papież Polak – Jan Paweł II. Na to wydarzenie wielu czekało już od pierwszych dni po śmierci papieża. Co więcej, wielu nie wątpiło w to, że do tej beatyfikacji dojdzie. Zapaleni katolicy i hierarchowie kościoła starali się przyspieszyć ten proces. Zbierano potrzebną dokumentację, zgłaszały się osoby, które uważały, że po spotkaniu z papieżem cudownie ozdrowiały. I w końcu nadszedł ten długo oczekiwany moment – ogłoszono datę beatyfikacji. I zaczęło się istne szaleństwo. Loty tanich linii lotniczych znacznie podskoczyły w górę. Noclegi w domach pielgrzyma zostały zarezerwowane w try miga. Biura turystyczne organizują wycieczki kilku, a nawet kilkunasto dniowe. Niektórych zadowoli nawet sam przejazd, byle dostać się do Rzymu. A co potem? Co stanie się z papieżem po beatyfikacji?
Zobacz również: Pogoda | Ludzie | Rejestr Firm
|
|
Narty Ojca Świętego.
2011-03-02
|
Osoba Jana Pawła II bardzo często jest głównym bohaterem wielu książek. Zazwyczaj tych o charakterze kronikarskim, pamiątkowym, historycznym. Z okazji rychłej beatyfikacja z pewnością pojawią się kolejne pozycje na półkach w księgarniach. Rzadko jednak pojawia się w literaturze świeckiej. Za sprawą współpracy Teatru Narodowego i Jerzego Pilcha powstała sztuka pt „Narty Ojca Świętego”. Sztuka, która w specyficzny, nieco zabawny sposób, z charakterystycznym poczuciem humoru Pilcha, przedstawia mieszkańców pewnej wsi, oczekujących na przyjazd papieża. Groteska z jaką są przedstawione postaci sztuki oraz sama groteskowa sytuacja świetnie oddają naszą polską rzeczywistość. Główni bohaterowie to m.in. ksiądz, burmistrz wraz z żoną, właściciel masarni, właściciel wypożyczalni nart. Każdy ze swoimi problemami i nieustannie z tymi samymi grzechami. Czy staną się lepszymi ludźmi dzięki wizycie Ojca świętego? Czy i oni staną się trochę bardziej święci? Zastanawiają się nad tym wszyscy. Tak naprawdę problemy ich wszystkich, to problemy każdego z nas, czasami nawet jednej osoby. Sztuka pokazuje jacy jesteśmy zakłamani i ile w katoliku katolika. Sztuka z pewnością warta obejrzenia i przeczytania, zwłaszcza teraz, gdy coraz bliżej beatyfikacji Jana Pawła II.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
Bliżej sacrum.
2011-03-01
|
Od chwili śmierci Jana Pawła II na ustach wszystkich, albo prawie wszystkich, jest sprawa beatyfikacji naszego rodaka. Od prawie 6 lat zbierane są dowody potwierdzające świętość papieża. Zgłaszają się kolejne osoby, które w cudowny sposób zostały uzdrowione przez dotknięcie ręki papieża. Na dowód przedstawiają dokumentację medyczną przed spotkaniem z Janem Pawłem II i po. Grono ludzi przyjmuje lub odrzuca kolejne wnioski, które miałyby przyspieszyć beatyfikację. Pytanie czy papież, który chciał być pochowany w trumnie, wyglądającej jak zwykłe pudło, życzyłby sobie tego całego zamieszania. Koniec końców dnia 1 maja 2011 roku będzie on beatyfikowany - zostanie świętym. Zapewne przez jakiś czas będzie jeszcze o sprawie głośno, a sklepy z dewocjonaliami i podobiznami Karola Wojtyły będą się rozchodzić jak świeże bułeczki, żeby nie powiedzieć kremówki. Z czasem jednak wszystko znacznie ucichnie. My, Polacy, a konkretniej zdeklarowani katolicy, na czas tych całych uroczystości będziemy się czuli lepsi, wyjątkowi. Na chwilę i my będziemy bardziej święci. Z czasem wszystko przycichnie, a nasza świętość rozpłynie się w zetknięciu z codziennością.
Zobacz koniecznie: Kursy walut | Forex
|